roguelikeindieoszczednoscipolecane
Siedem roguelike pod 25 zł, w które będziesz grać latami
Roguelike to gatunek, w którym 100 godzin to dopiero rozgrzewka. Wybrałem siedem, które dziś kupisz poniżej 25 zł, każdy z biblioteką wracania.
Redakcja RespawnKey5 marca 20266 min czytania
Roguelike ma jedną cechę, której nie ma żaden inny gatunek: skalowanie ceny do godziny. Pojedyncza gra może ci dać 5 godzin, ale dobrze zaprojektowany roguelike daje 200 godzin powtarzających się prób, z których każda jest inna. Cena 25 zł rozłożona na 200 godzin to 12 groszy za godzinę. Trudno znaleźć tańszą rozrywkę.
Wybrałem siedem, które aktualnie kupisz w cenie poniżej 25 zł na Eneba lub Gamivo. Każdy z nich osobiście przeszedłem, każdy ma historię wracania do niego po miesiącach. Sortowanie od najbardziej dostępnego dla początkujących po najbardziej hardcore.
1. Hades (Supergiant Games)
Cena: 22 zł na Eneba.
Wzorzec gatunku, którym próbują się równać wszyscy. Mit grecki, syn Hadesa próbuje uciec z podziemia, każda śmierć cię cofa, ale daje narracyjny postęp. Rozgrywka top-down, walka mieczem/łukiem/tarczą/kopią/pięściami (6 broni do odblokowania), runy do mixowania.
Co czyni go obowiązkowym: fabuła plotuje się przez 30+ ucieczek. Każdy upadek odsłania kolejne dialogi z postaciami w podziemiu. Po 60 godzinach gry znasz wszystkich bogów Olimpu i ich relacje rodzinne. To roguelike z fabułą, jaką RPG-i mogą zazdrościć.
Czas do "skończenia": 30-40 godzin głównej fabuły. Czas do platinum: 100+. Czas, w który gram zawsze gdy mam wolny wieczór: nieskończony.
2. Slay the Spire (Mega Crit)
Cena: 24 zł na Gamivo.
Karcianka roguelike, która zdefiniowała subgatunek. Wybierasz jedną z 4 postaci, wspinasz się na 3-piętrową wieżę, każda karta dodana do twojej talii zmienia strategię. Kombinacje są niemal nieskończone, balans niemal idealny.
Co czyni go obowiązkowym: każda partia to inna gra. Czasem deck oparty na zatruciu, czasem na blokowaniu obrażeń, czasem na wybuchowych single-hit comboach. Po 200 partiach dalej widzę nowe synergy.
Czas do "skończenia": pierwsza wygrana Heart (final boss) zwykle po 50-100 partiach. Czas zaawansowanej rozgrywki (Ascension 20 wszystkie postacie): 500+ godzin.
3. Dead Cells (Motion Twin)
Cena: 22 zł na Eneba.
Roguelike platformer z metroidvania DNA. Walka real-time z świetnym frame data, parady, dodgy, kombinacje broni. 100+ broni do odblokowania, każda zmienia styl gry.
Co czyni go obowiązkowym: feel walki. Slay the Spire ma świetną mechanikę, ale jest spokojna. Dead Cells ma kinetycznie najlepszą walkę w kategorii. Po 30 godzinach masz mięśniówkę reakcji jak po Sekiro.
Aktualnie wspierany przez deweloperów, sześć dużych DLC dodano przez ostatnich 5 lat. Gra rośnie z roku na rok.
4. Enter the Gungeon (Dodge Roll)
Cena: 18 zł na Gamivo.
Top-down twin-stick shooter w stylu kosmicznych podziemi pełnych broni-żartów. Dosłownie strzelasz pistoletem-banannem, karabinem-kebabem, granatami-pizzami. Estetyka pixel art, soundtrack świetny.
Co czyni go obowiązkowym: humor, którego nie ma w innym roguelike. Każdy nowy bron rozśmiesza, każdy boss ma swoją osobowość. Plus jest bardzo trudny, więc 100 ucieczek nim odblokujesz "true ending" jest naturalne.
5. The Binding of Isaac: Rebirth (Edmund McMillen)
Cena: 14 zł na Eneba.
Klasyk z 2014, mocno odświeżony. Top-down dungeon crawler z dziwną biblijną estetyką. Isaac ucieka przed swoją matka chowając się w piwnicy, gdzie mieszka 700 różnych przedmiotów do zebrania.
Co czyni go obowiązkowym: ilość zawartości. Z DLC Repentance (które warto kupić osobno za 19 zł) gra ma 30 zakończeń, 1000+ przedmiotów, 200+ bossów. Można w to grać 1000 godzin i dalej spotykać nowe.
Tylko ostrzeżenie: estetyka jest dziwna i czasem niepokojąca. Krew, ciała, biblijne motywy. Nie dla każdego.
6. FTL: Faster Than Light (Subset Games)
Cena: 9 zł na Eneba.
Roguelike strategiczne. Dowodzisz statkiem kosmicznym, podejmujesz decyzje o trasie, walce, rekrutacji załogi, ulepszeniach. Każda runda to inna historia, decyzje moralne, sytuacje losowe.
Co czyni go obowiązkowym: gęstość treści. 30-60 minut na pełną runda. Po 100 grach dalej spotykasz nowe sytuacje. Klasyka strategicznego roguelike.
Plus jeszcze: FTL jest indie sprzed 13 lat, ale design tak ponadczasowy, że gra dalej trzyma. Hardcore mode (Advanced Edition) dodaje 30 procent zawartości.
7. Noita (Nolla Games)
Cena: 25 zł na Gamivo.
Najbardziej skomplikowany na tej liście. Każdy piksel symuluje fizykę cieczy, gazów, ciał stałych. Magia z budowanych własnoręcznie zaklęć (rosyjska ruletka magii: tworzysz różdżkę z 20 elementów i widzisz co się stanie).
Co czyni go obowiązkowym: głębia eksploracji. Większość roguelike ma "ścieżkę przez levele". Noita ma 11 ukrytych biomów, 50+ tajemnic, wielu finałowych bossów, jeszcze niewykrytych przez społeczność rzeczy. Po 300 godzinach gracze dalej znajdują nowe rzeczy.
Trudność: ekstremalna. Pierwsze 50 godzin to walka z mechaniką. Po przebiciu się przez to wchodzisz w jedno z najgłębszych gier indie ostatniej dekady.
Bonusy, które prawie weszły
Risk of Rain 2 za 29 zł. Świetne, ale ponad próg. Polecam dopłacić, najlepsze 3D roguelike na rynku.
Inscryption za 35 zł. Karcianka z elementami horroru/metafikcji. Niesamowita, ale poza progiem.
Hollow Knight za 18 zł. Technicznie metroidvania, ale ma elementy roguelike przy New Game Plus. Świetne.
Loop Hero za 16 zł. Roguelike z dziwną mechaniką tworzenia świata wokół postaci. Ciekawy eksperyment, polecam.
Co kupować w jakiej kolejności
Jeśli to twój pierwszy roguelike: zacznij od Hadesa. Najbardziej dostępny dla nowicjusza, świetna nauka mechaniki bez kary za każdy błąd.
Jeśli lubisz strategiczne myślenie: drugi to Slay the Spire. Wolniejsze tempo, więcej myślenia, mniej refleksów.
Jeśli lubisz akcję: Dead Cells trzeci. Najlepszy real-time combat z listy.
Później rozdrabniaj się: FTL dla strategicznej kosmicznej rozgrywki, Isaac dla maksymalnej ilości zawartości, Gungeon dla humoru, Noita kiedy chcesz wyzwanie poza wszystkim innym.
W sumie inwestycja w ten gatunek wychodzi: 7 gier × średnio 20 zł = 140 zł za minimum 1500 godzin gameplay'u. To 9 groszy za godzinę. Żaden inny gatunek nie daje takiego stosunku ceny do czasu rozrywki.
Tylko jedna przestroga: roguelike są addictive. "Jeszcze jedna ucieczka" o 1 w nocy to standardowy stan. Plan godzinę przed snem i trzymaj się.
Kilka rad praktycznych
Trzy rzeczy, które wyciągnąłem po latach grania.
Nie próbuj wszystkich naraz. Wybierz jeden tytuł i graj minimum 30 godzin zanim wrócisz do drugiego. Roguelike wymaga zbudowania mięśniówki mechaniki, "smakowanie" 5 gier po godzinie każda daje powierzchowne wrażenie wszystkich, ale głębokość żadnej.
Czytaj wiki tylko po pierwszych 20 godzinach. Pokusa otwarcia wiki na karty Slay the Spire albo runy Hades pojawia się szybko. Ale przyjemność z roguelike pochodzi w dużej części z odkrywania. Wiki cię ograbia z tego. Daj sobie 20 godzin samodzielnej eksploracji, dopiero potem ewentualnie sprawdzaj meta.
Buduj swoje własne wyzwania. Po 50 godzinach Hadesa "standardowa" ucieczka staje się łatwa. Wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa: Heat 32, no-hit run, speedrun, jedna broń tylko. Każdy roguelike z tej listy ma własne meta-wyzwania, które dodają 100+ godzin po "skończeniu" gry.
Co dalej w gatunku
Roguelike to gatunek z bardzo aktywnym development. Co rok wchodzi 100+ nowych tytułów, większość średnich, kilka świetnych. Trendy na 2026:
- Roguelike deck builder dalej dominuje (po Slay the Spire). Spodziewam się 5-10 dobrych nowości w 2026.
- 3D roguelike rośnie (Returnal style). Mało indie sobie radzi z 3D, ale ci, którzy potrafią, robią mocne rzeczy.
- Boomer shooter + roguelike (Roboquest, Gunfire Reborn) zyskuje popularność. Niszowy, ale rosnący.
Nasza lista wróci za rok z aktualizacją, ale te 7 pozycji prawdopodobnie pozostanie na niej. Klasyki nie starzeją się, gatunek je tylko utwierdza.
Powiązane wpisy
#indie#polska
Siedem polskich indyków pod 30 zł, które realnie warto sprawdzić
Polska scena indie to nie tylko Frostpunk i This War of Mine. Wybraliśmy siedem tytułów, które dostaniesz za mniej niż jeden obiad w mieście.
#ceny-gier#rynek-gier
Gry za 80 dolarów i 62 procent graczy, którzy przestali płacić pełną cenę
Wydawcy pchają ceny gier w stronę 80 dolarów, a 62 procent zaangażowanych graczy już nie kupuje w pełnej cenie. Tłumaczę, dlaczego to strategia, nie skąpstwo.
#rynek-gier#oszczednosci
Cyberpunk 2077: trzy lata historii ceny, czego mnie nauczyła
Prześledziliśmy ceny Cyberpunka od premiery do dziś. Wnioski o tym, kiedy faktycznie warto kupować duże gry AAA, mogą cię zaskoczyć.

